Dziwne, że czasem tytuł sprawia więcej problemów niż cała reszta czynności związanych z tworzeniem czegokolwiek. Tworząc tego bloga wiedziałem czego będzie dotyczył, jakie tematy chcę w nim poruszyć i czym się podzielić, ale kiedy moim oczom ukazał się prostokąt podpisany "Tytuł Bloga" zatrzymałem się z miną zdziwionego wielbłąda na 15 minut. Fakt że część tego czasu poświęciłem na jaranie się utworem przesłanym przez znajomego ( polecam - Synkro - Dwelling ) a drugą na kończenie odgrzewanej wczorajszej lazanii, jednak sprawiło mi to największy problem. Czego więc będzie dotyczył ów blog? Tematu na który mogę rozmawiać godzinami, a mianowicie muzyki. Każdej. Bez żadnych granic. Raz będzie to szybki mroczny drum'n'bass wybijający dziury w podłodze, a raz chillout ścielący łóżeczko do snu. Innym razem zatopimy się w balladach rockowych by chwilę później znaleźć się przyodzianym w czarny płaszcz na czarnej mszy słuchając ciężkiego metalu. Jednym słowem nie ograniczamy się z żadnej strony. Zamieszczać tu będę również recenzje albumów które moim zdaniem zasługują na uwagę i tych, od których powinniśmy raczej trzymać się z daleka (oby było ich jak najmniej).
No to cóż, do dzieła!
zdrówko
Ziotewicz
PS
kolega który poczęstował mnie dziś świeżynką od Synkro również posiada Bloga, więc zapraszam w odwiedziny - http://milpzmusic.blogspot.com/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz